Cały dzień pracy w jednej aplikacji.
Bez wpisywania czegokolwiek w trasie.
Kierowca dostaje kod, wpisuje go raz i jest w środku. Reszta to trzy przyciski.
Wchodzi kodem, nie zakłada konta
Wysyłasz zaproszenie, kierowca dostaje kod, ustawia własne hasło. Nie dzwoni do Ciebie z pytaniem, jaki ma login.
Nawigacja jest w środku
Trasa ze zlecenia prowadzi go od razu, w tej samej aplikacji. Nie przeskakuje między nawigacją a resztą, nie przepisuje adresu z jednej aplikacji do drugiej. Zmieniasz trasę u siebie — on ma nową wersję w telefonie w tej samej chwili.

Rusza jednym przyciskiem
Zdjęcie licznika, przycisk „Rozpocznij trasę” i jedzie. Telefon może zostać w kieszeni, ekran wyłączony. Trasa nagrywa się sama.
Koszt dodaje jednym przyciskiem
Zatankował, pstryknął paragon i jedzie dalej. Kwota, data i sprzedawca wpisują się same, koszt trafia do tego zlecenia i tego pojazdu.
Przerwa i powrót jednym tapnięciem
Aplikacja przypomina o obowiązkowej przerwie zanim będzie za późno, nie po fakcie.
Działa bez zasięgu
Tunel, góry, terminal promowy, parking pod granicą. Wszystko zapisuje się w telefonie i dosyła, gdy wróci sygnał. Kierowca ma ekran „Do wysłania” i widzi, co jeszcze czeka.
Trasa poza zleceniem
Dojazd do bazy, przejazd do serwisu też się liczy. Start, stop, potwierdzenie.
Jego dokumenty w telefonie
Prawo jazdy, badania, uprawnienia. Aplikacja przypomina o terminach jemu i Tobie.
Drobiazgi, które widać dopiero w trasie.
Kto tego używa: Kierowca →